Brazylia

Oddziałem czy też pod kategorią transportu lądowego jest transport drogowy. Każdy z nas korzysta naturalnie z takiego transportu. Robimy to w rzeczywistości wielokrotnie, nieomalże na co dzień. Powinniśmy przecież dojechać do pracy czy do szkoły. A najchętniej robimy to jeżdżąc pojazdem czy autokarem. Jeżeli poruszamy się po drogach - niezależnie czy są one osiedlowe, ekspresowe, autostrady, kosztowny publiczne czy prywatne, zawsze możemy mówić, że korzystamy z transportu drogowego. Jest on nadzwyczaj rozwinięty. Z transportem drogowym mamy do czynienia w każdym kraju - http://www.transport-bydgoszcz.net.pl. Ewidentnie w niektórych państwach jest on rozwinięty o wiele bardziej, to transport nowoczesny, to innowacyjne rozwiązania. Są też i takie kraje, gdzie transport drogowy jest w istocie na bardzo niskim poziomie. Jednakże jest. I to jest najważniejsze, tylko to się liczy. Transport drogowy to wielkie udogodnienie dla nas, naszych dzieci. Jeżeli nie moglibyśmy korzystać z transportu drogowego nasze życie byłoby o dużo trudniejsze, o wiele bardziej karkołomne, mniej wygodne.

Czyste, błękitne niebo. Ożywcze, ozięble powietrze. Wiatr: silny, niekiedy niosący inspirujące, elektryzujące oziębienie, równie niejednokrotnie pędzący, gorący halny. Faliste, ciasne jaskinie, naświetlane tylko niewielkimi lampkami, zawiłe jak mitologiczne labirynty, ciche, mroczne, wyczekujące na nieuważnych turystów. Szerokie, jasne doliny, trasy wyłożone głazami, bystre, jasne potoki o wodzie zimnej jak lód. Kolosalne hale, porośnięte energicznie zieloną trawą, pośród której nieśmiało kryją się drobne kwiaty w obawie przed gromadami wypasanych owiec. Niskie, jakoby skarlałe sosny, wyrastające wśród najtwardszych skał gęstym, ciemnozielonym szpalerem chroniące swych tajemnych gąszczów. Oraz w końcu szczyty, granie i turnie: majestatyczne, budzące lęk samym swym ogromem masywy, ostre, poszarpane linie przełęczy, przerażająco ciche i niepokojąco sielankowe gołoborza. Nieraz zamarła na skałach, jakoby obserwująca widoki, kozica. Oto Tatry, polskie góry: piękne, niepokojące, tajemnicze, mimo przepoławiających je setek szlaków. I wątpliwość: jak wolno ich nie miłować?